Pierwsze wrażenia z sezonu wiosennego cz. 1

Boku no Hero Academia - 06

Nowy sezon wystartował a ja oczywiście nie mogłabym go zignorować ;) Ponieważ zaraz po obejrzeniu pierwszych odcinków napisałam tego posta, stwierdziłam że nie ma na co czekać i wrzucam go w trybie natychmiastowym, żeby się nie przeterminował. W dzisiejszych wrażeniach dwie serie, które planowałam i jedna bonusowa, bo jednak zawsze coś się przegapi podczas studiowania zapowiedzi. Notkę otwiera All Might z olśniewającym uśmiechem, który śmiało mógłby reklamować każdą pastę do zębów. Enjoy!

Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu

Liczba odcinków: 1/25
Gatunek: przygoda, fantasy
Studio: White Fox
Pierwowzór: light novel

W ogóle nie miałam tej serii w planach, w zasadzie to całkowity przypadek że zerknęłam na pierwszy odcinek. I wiecie co? Strasznie łatwo pominąć ciekawą serie. Re:Zero… opowiada o samozwańczym hikimori którego przeniosło do innego świata, gdzie półludzie, magia i tego typu sprawy są na porządku dziennym. Zamiast strachu, jako zapalony gracz i człowiek który widział anime/czyta mangi, strasznie się tym wszystkim podniecił. Ostatecznie kto nie chciałby wylądować w świecie fantasy i na własne oczy zobaczyć te wszystkie cuda? W każdym razie to będzie chyba pierwsze anime z typu „bohater-w-innym-świecie” które mi się spodoba (wyłączając serie związane z mmorpg). Subaru śmieszył na początku swoim przekonaniem, że skoro się tu znalazł, to na pewno ma super moce i zaraz pojawi się piękna dziewoja, która go tu przeniosła. Szybko się okazuje, że żadnych supermocy to on nie ma. Owszem, chłopak ćwiczył by bronić swego domostwa (co podpiął pod obowiązki hikimori), ale koks z niego żaden, co jest fajną odmianą. Może później okaże się, że jest jakimś wybrańcem, kto wie, ale we wstępie nic na to nie wskazuje. Właśnie, wstęp… Ciekawym zabiegiem było zaserwowanie nam na początek podwójnego odcinka – dzięki temu początek jest jeszcze mocniejszy, daje nam mnóstwo pytań i zagadek do rozwikłania, pozwala naprawdę się wciągnąć. Tak sobie myślę, że fajnie by było, jakby dłuższy pierwszy epizod stał się standardem :) Anime świetnie prowadzi akcje, nie dłuży, nie nudzi, nie jest za szybko; grafika i animacja cieszą oko, muzyka stanowi idealne uzupełnienie tego, co dzieje się na ekranie.

Subaru nie ma supermocy, ale już w pierwszym odcinku zostaje zabity całe dwa razy. Śmierci towarzyszy mnóstwo krwi i ciemna sceneria, po czym naszego bohatera cofa jakiś czas w przeszłość, nim wszystko się zaczęło. Taka pętla czasowa, reset. Nie mam pojęcia o co chodzi, Subaru też nie, ale po Boku dake no Inai Machi chętnie przygarnę kolejne anime, które miesza w czasie. Beztroska i humor przeplatany jest z brutalnością w wyjątkowo udany sposób i wciąż się zachwycam, jak łatwo seria przechodzi z jasnych, humorystycznych momentów do tych ciemnych, niebezpiecznych, brutalnych.

Zapowiedziano całe 25 odcinków i jeśli tylko będzie tak dalej, będzie to 25 odcinków oglądanych z przyjemnością… a na chwilę obecną nie mogę się doczekać następnego ;)

Boku no Hero Academia

Liczba odcinków: 1/13
Gatunek: akcja, komedia, szkolne, shounen, supermoce
Studio: Bones
Pierwowzór: manga

Shounen sezonu, który przez kreskówkową grafikę i zmutowane postacie nie uniknie porównań do One Punch Mana, chociaż to dwie zupełnie odmienne serie. Boku no Hero Academia będzie przedstawiać typową opowieść „od zera do bohatera”, tylko że tym razem bohater jest nawet poniżej zera. W świecie w którym od pewnego momentu każdy człowiek na ziemi dysponuje jakimiś talentami (kogo to obchodzi dlaczego :) i stało się to już normalnością, Izuku nie potrafi absolutnie nic. W chwili gdy się dowiedział, że żadne talenty u niego nie rozkwitną, marzenie o zostaniu superbohaterem jak jego idol, All Might, legło w gruzach… przynajmniej pozornie, bowiem Izuku posiada tą godną podziwu determinację i wolę walki jaką ma każdy bohater w takim shounenie. Skrupulatnie robi notatki o innych bohaterach, analizuje je, cały zapłakany staje w obronie dręczonego chłopca ze świadomością, że zaraz i tak dostanie baty. O tak, los nie okazał się dla niego łaskawy. Brak mu umiejętności, ale entuzjazmem i siłą ducha nadrabia. Tylko czy to wystarczy? Jako widz bardzo kibicuję Izuku, bo już po jednym odcinku zdobył moją sympatię. Mimo bycia mazgajem nie irytuje, bo walczy i idzie do przodu. Jak widzimy na screenach, do akcji niemal od razu wkracza All Might – przerysowana postać rodem z amerykańskich kreskówek. Seria jest zabawna, żywa, sympatyczna, toteż czekam na więcej i oczywiście zamierzam oglądać dalej ;)

Super Lovers

Liczba odcinków: 1/10
Gatunek: komedia, drama, romans, shounen-ai
Studio: Studio Deen
Pierwowzór: manga

Dużo tutaj nie mam do napisania ;) Po prostu cieszę się, że mamy jakieś yaoi… ops, przepraszam, shounen-ai w sezonie, szczególnie że tym razem padło na ekranizację całkiem fajnej mangi. Pierwszy odcinek był mega uroczy i idealnie odwzorował pierwowzór, a oczy Haru w kolorze rzeczywiście wyglądają niesamowicie. Relacje Haru x Ren na początku są strasznie pocieszne i myślę, że byłaby z tego świetna seria o relacjach zwyczajnie braterskich. Haru potrafi podejść Rena, zrozumieć go i jakoś do niego dotrzeć, a z drugiej strony mamy dzikiego, porzuconego, aspołecznego chłopca „z przeszłością”, o której nic nie wiadomo. Odstraszać może różnica wieku… niby to tylko 8 lat różnicy, jeśli byliby starsi (na przykład 20 i 28 lat) w ogóle by się na to nie zwróciło uwagi, ale kiedy Ren ma właśnie 8, a Haru 16, no to mamy pedofilie. Dla wszystkich, którzy mają obawy, leciutko zaspoileruję że anime nie pójdzie tym torem i już wkrótce będziemy mieli przeskok czasowy o 8 lat do przodu. Zupełnie inaczej popatrzymy na związek 16 lat x 24 lata, prawda? :) Pierwszy odcinek opierał się na relacjach rodzinnych, braterskich, nie partnerskich; pokazano nam jak to wszystko się zaczęło. Owszem, trafił się buziak, ale nie z podtekstem na tle seksualnym… to tak, gdyby ktoś miał obawy :)

Advertisements

7 thoughts on “Pierwsze wrażenia z sezonu wiosennego cz. 1

  1. Serie z najnowszego sezonu wciąż przede mną. „Re:Zero” zapowiada się naprawdę ciekawie, a „Boku no Hero Academia” pewnie też szkoda by było przegapić. Z „Super Lovers” z jednej strony się cieszyłam, a z drugiej trochę obawiałam, zwłaszcza że zainteresowanie mangowym pierwowzorem już mi trochę zmalało (do tego od Abe Miyuki zdecydowanie wolałabym zobaczyć na ekranie „KomaHoshi”, chociaż zdaję sobie sprawę, że graniczy to z niemożliwością, nie wspominając już o tym, że to długa seria ;__;). Chociaż co do oczu Haru muszę się zgodzić, wyglądają świetnie. *^*

  2. Zastanawiam się nad Re:Zero, słyszałam sporo pozytywnych opinii o tej serii, ale chyba poczekam aż wyjdzie całość, żeby się nie ładować w kolejną wychodzącą serię. Z tego sezonu na razie oglądam tylko Sailorki i Sakamoto desu ga.

  3. Cierpliwie sprawdzam wiosenne nowości, więc postaram się szybko odnieść do wszystkich, przedstawionych przez Ciebie serii ;)

    1) „Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu” – świetne, choć dopiero po odcinku 1,5 (swoją drogą bardzo dobrze, że wyszły aż dwa odcinki na premierze ;)) byłam naprawdę, naprawdę zadowolona. Pierwszy epizod był dla mnie z początku nieco typowy. Fakt, główny bohater, który nie okazuje się jakimś wybitnym rycerzem zawsze jest miłą odmianą od tych standardowych shoujo, ecchi historyjek, ale sezon wcześniej coś podobnego pojawiło się także w „Kono Subarashi Sekai ni Shukufuku no!”, więc ja przyjęłam ten element bardziej na spokojnie :) Generalnie postaci nie wyglądały wtedy mi na wielce oryginalne, ale jednego nie można im było odmówić – bardzo łatwo przypadli mi do gustu. Nawet Felt i ten staruch z lombardu (bo to chyba lombard był, czy nie?) zdobyli koniec końców moje serduszko ^ ^ Po prostu chce się doświadczać ich kolejnych przygód i mam wielką nadzieję, ze Subaru się uda! Drugi odcinek oglądałam z zapartym tchem, więc nie było mowy o pominięciu tej serii w przyszłości. Dodałam do listy ;)

    2) „Boku no Hero Academia” – to co mnie urzekło w tej serii to główny bohater. Masz rację – ciężko go nie polubić i mu nie kibicować :) Poza tym będąc po dwóch odcinkach naprawdę wzruszałam się jego postawą i tym jak nie poddaje się mimo przeciwności losu! Padnę jak w trzecim epizodzie, też mnie doprowadzi do płaczu ^ ^ Przypomina „One Punch Man’a” ale mam szczerą nadzieję, że w końcu przestanie aż tak bardzo się z nim kojarzyć. Kolejny tytuł w mojej liście:)

    3) „Super Lovers” – tutaj nic nie powiem, bo nie interesuje mnie yaoi.

    Z innych serii, które przypadły mi do gustu to zdecydowanie „Joker Game” (już po pierwszym odcinku go sobie zaznaczyłam – nie było co się zastanawiać ;)), „Sousei no Onmyouji”, „Bungou Stray Dogs”, „Kuromukuro” i „Koutetsujou no Kabaneri” (kolejny pewniak – bo to seria, którą będzie trzeba zobaczyć chociażby przez podobieństwo do „Shingeki no Kyojin”), ale moja lista wciąż jest otwarta ;) W ten właśnie sposób zastanawiam się jeszcze nad chociażby „Kiznaiver” (tak dla pewności) „Endride”, „Kuma Miko”, „Gyakuten Saiban”… Szczerze mówiąc ciężko jest odrzucić póki co cokolwiek. Dodać do tego jeszcze drugie sezony „Ushio to Tora” i „Terra Formars”… Aż nie wiem kiedy znajde czas na recencje! ;o Pozdrawiam
    Kusonoki Akane

    • Odnośnie bohatera w Re:Zero to akurat wiele serii pokazuje bohatera który nie jest szczególnie uzdolniony, ale zawsze miło to witam jeśli jest dobrze zrobione… zwłaszcza gdy jest to też komedia.
      Boku no Hero mi już się przestał kojarzyć z One Punch Manem, za to strasznie polubiłam All Mighta i cały projekt jego postaci. Jego wygląd w tej drugiej odchudzonej formie jest genialny, zwłaszcza gdy plunie krwią :D
      Joker Game jeszcze nie wdziałam, Bungou Stray Dogs… ciężko mi się wypowiedzieć tutaj po jednym odcinku więc muszę zerknąć na więcej, początek niby fajny ale mam obawy co będzie dalej. Koutetsujou no Kabaneri nie jest złe, ale do tego ciężkiego klimatu z tytanów mu daleko. Całą resztę odrzucam, chciałam niby sprawdzić Endride ale chyba też sobie daruje ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s