Pierwsze wrażenia z sezonu lato ’15. Część 2/2

Jest tak gorąco, że żyć się odechciewa. A do urlopu jeszcze miesiąc… Jakże bym chciała być już nad morzem i mieć wszystko tam, gdzie słońce nie dochodzi. No cóż, jeszcze trochę…

Dzisiejszy post to druga część przeglądu sezonowego. W następnych notkach będzie o mandze, bo o anime było teraz sporo ;) Zapraszam do przeczytania krótkich opinii tym razem o Overlord, God Eater oraz Junjou Romantica 3. Chciałam jeszcze sprawdzić Akagami no Shirayuki-hime, ale póki co sobie daruję, obejrzałam ostatnio tyle odcinków (w tym cały trzeci sezon Kuroko, tak bardzo abstrakcyjny), że chwilowo mam dość, za to mam ogromny apetyt na książki… Skończyłam właśnie drugi tom o heroldach Mercedes Lackey ;) Ach, błogosławione dary biblioteki!

Overlord

Overlord 02

Gatunek: akcja, przygoda, fantasy, gra, supernatural
Studio: Madhouse
Obejrzanych: 2/13

W roku 2138, przemysł gier opartych na wirtualnej rzeczywistości przeżywa wielki boom. Popularna gra MMO, Yggdrasil, zostaje pewnego dnia po cichu zamknięta. Jednakże jeden z graczy, Momonga, postanawia się nie wylogowywać. Jego awatar zostaje przekształcony w postać wielkiego szkieletu znanego jako „najpotężniejszy mag świata”. Rzeczywistość gry powoli zaczyna się zmieniać, a postacie niezależne (NPC) otrzymują zdolność odczuwania emocji. Nie mając rodziców, przyjaciół, ani swojego miejsca w społeczeństwie, ten przeciętny młody mężczyzna postanawia zawładnąć rozpościerającym się przed nim, nowym światem, w jaki przekształciła się gra.

Kolejne anime o tych, którzy utknęli w grze. Ale zaraz… tym razem jest nie „o tych” a „o kimś”, bowiem tylko jedna osoba podzieliła ten los – a przynajmniej tylko o jednej osobie do tej pory wiemy. Jego kościany avatar początkowo strasznie mnie śmieszył, szczególnie gdy wyskoczyła emotikonka (patrz obrazek wyżej). Z pewnością jest to rozwiązanie oryginalniejsze, by zamiast we własnym ciele być uwięzionym w ciele avatara którego sobie stworzyliśmy. Inną ciekawostką są te wszystkie demony na zamku, nad którymi Momonaga ma władać. Dość fajnie się to prezentuje ale znów, ponownie jak w przypadku Gate, wychodzi nudno. Demony są bardzo lojalne w stosunku do swojego władcy, a przewodząca im Albedo w tym króluje – wszak Momongę kocha, ale to nie jej wina… W teorii oni powinni być „tymi złymi”, ale kto wie jak to się dalej rozwinie? Pierwsze dwa odcinki były bardziej przegadane i być może stąd te dłużyzny. Myślę, że sprawdzę, co będzie dalej, może coś z tego jeszcze wyjdzie. Tym bardziej, że to Madhouse…

God Eater

God Eater 01

Gatunek: akcja, demony, fantasy, supernatural, militaria
Studio: ufotable
Obejrzanych: 1,5/13

Japonia roku 2071. Świat został w większości zniszczony przez tajemnicze potwory zwane Aragami. By się im przeciwstawić utworzono organizację o nazwie Fenrir – wynaleziona przez nich broń God Arcs (w formie broni palnej lub siecznej), stworzona z komórek Aragami, jest ponoć jedyną, która może je zabić. Osoby które ją dzierżą, a jednocześnie specjaliści w eksterminacji Aragami znani są jako God Eaters, Pożeracze Bogów.

Anime na bazie gry z jakże komputerową grafiką. Spowolnienia i takie zacinanie kadru przypominają mi Matrixa… W każdym razie wyłączyłam po obejrzeniu półtora odcinka. Ciągnie się to jak krew z nosa. Takie nijakie wyszło i zdecydowanie brak mi humoru, oraz dźwięku. Jest za cicho, a anime tak bardzo stara się być rewelacyjne i z fajerwerkami, takie męskie, że bokiem mu to wychodzi. Ludzkość na skraju zagłady i specjalne jednostki walczące z potworami tak bardzo przypominają mi Tytanów. Odpuszczam sobie, nie chcę się męczyć na każdym odcinku.

Junjou Romantica 3

Junjou 03

Gatunek: komedia, dramat, romans, shounen-ai
Studio: Deen
Obejrzanych: 3/12

Głównym bohaterem serialu jest Misaki – słaby uczeń, którego ambicją jest dostanie się na prestiżowy uniwersytet. Aby zdać egzamin wstępny potrzebna mu jest pomoc dobrego korepetytora. Szczęśliwym trafem przyjaciel jego brata, Usagi, jest uznanym pisarzem, który za darmo postanawia udzielić mu kilku lekcji. Przy pierwszej wizycie w domu swojego nauczyciela, Misaki odkrywa, że poza powieściopisarstwem Usagi zajmuje się również pisaniem gejowskich romansów, a jego pokój jest udekorowany pluszowymi maskotkami.
Wspólna nauka sprawia, że osiemnastoletni uczeń staje się kochankiem dojrzałego mężczyzny.

Gdy miałam te piętnaście lat (chyba) i dopiero zaczynałam swoją przygodę z yaoi, Junjou Romantica było dla mnie czymś naprawdę dobrym. Nie czytałam wtedy jeszcze w ogóle mang, a jak wiadomo mało jest anime w tym temacie, a znaleźć dobre to cud. Teraz, oglądając pierwsze odcinki trzeciej serii zastanawia mnie, czy to właśnie to spowodowało, że Junjou tak mi się podobało… W chwili obecnej widzę tu mnóstwo wad i więcej rzeczy mnie po prostu drażni niż cieszy. Przede wszystkim, czy Misaki musi się tak strasznie wydzierać za każdy razem? I zawsze, po prostu zawsze, gdy Usagi się do niego dobiera, musi protestować stylizując wszystko na taki gwałt? Bezuczuciowa twarz pisarza naprawdę mnie irytuje tak samo jak i jego głos… Nie wspominając już o projektach postaci. No ale dobra, ile bym nie narzekała, i tak to obejrzę, taka smutna prawda….

Reklamy

18 thoughts on “Pierwsze wrażenia z sezonu lato ’15. Część 2/2

  1. Oglądając JR 3 miałam całkiem podobne odczucia. Kiedy natknęłam się na to anime, bardzo je polubiłam i z niecierpliwością czekałam na kontynuację. Ale po tych pierwszych odcinkach mam sporo wątpliwości – bo związek bohaterów trwa już kilka lat, a wszystko wciąż jest tak samo: te same problemy, te same „zabawne” sytuacje, te same reakcje i ogólnie anime sprawia wrażenie odgrzewania kotleta. Co nie zmienia faktu, że też je obejrzę do końca.

  2. Overlord ma cudowny opening. xD Ending zresztą też. ^^ Ja też patrząc na Junjou miałam wrażenie, ileż można to ciągnąć, ale z drugiej strony Sakurai w roli Misakiego to taki słodziak, więc jak zawsze, chociażby dla niego będę to oglądać. No i chociaż Misaki i Usami kompletnie mi się już przejedli to jednak czekam na terrorystów, których uwielbiam. xD

      • Ja uwielbiam ciotowaty głos Sakuraia więc xD ale większość ludzi uważa, że te „słodkie/ciotowate” głosy seiyuu są wkurzające, więc się przyzwyczaiłam. Oczywiście w poważniejszych rolach też go lubię, ale ogólnie mam słabość do jego słodkiego głosu.

  3. Zaczęłam Overlord właśnie dlatego, że bohater miał być „tym złym”, ale nie wiem, czy będę oglądać dalej. Jakoś mnie to nie przekonuje. Zastanawia mnie kreska God Eatera, ale na razie zostawię to anime w spokoju. Junjou idealnie z pewnością nie jest, jednak z chęcią je obejrzę. No i w porównaniu do poprzednich części kreska wygląda lepiej. ;)

  4. Muszę o to zapytać! Jak wrażenia po drugim tomie? *U*

    Overlord w moim przypadku odpada na starcie – irytuje mnie już powoli (powoli bardzo :I) ta tematyka. Tak samo i drugie animu. Powiedziałabym, że jestem wybredna, ale JR oglądam *płacze*. I też narzekam, i żałuję, i jestem w pewnych momentach strasznie zażenowana, ale oglądać oglądam… Głównej pary nigdy nie lubiłam i czekam na odcinki z Shinobu. Mam nadzieję, że mnie nie zawiodą (aż tak)! :c

    • Wrażenia mam mieszane ;P Dobrze się to czyta, ale z Vanyela się za duży kozak zrobił… plus ile można czytać, jak użala się nad sobą? Ja rozumiem że mu ciężko, ale to już trochę mnie męczyło. Najbardziej mi się podoba, że jest tu wątek BL ;D A w drugim tomie przypadło mi do gustu pojednanie z Jervisem i w ogóle wątek Tashira :) Teraz muszę się przejść do biblioteki po trzeci tom!

      Kurcze, ja już w ogóle nie pamiętam jakie pary były w JR ^^”

      • Słyszałam opinie, że drugi raz nikt z tymi dramami Vanyela nie wytrzyma i mam coraz większą ochotę to sprawdzić, bo za pierwszym razem nie miałam z nimi problemu, choć takie małe emo z niego było xD. Trzecii tom jest chyba moim ulubionym, choć w pierwszym te początki z Tylendelem były przerozkoszne QnQ.

        Ohmai, a ja pamiętam wszystkich i nie wiem czy powinnam się z tego cieszyć XD.

        • Toż to duże emo było z niego, nie małe xD Początki z Tylendelem sprawiały że przecierałam oczy nie dowierzając w to co czytam ;P I jeszcze ten sposób pisania o nich, taki ckliwy xD

  5. Mi się akurat ta 3 odsłona JR wydaje na razie hmm… lżejsza? Zapominając o ich początkowych relacjach i tym co było i wrzucając je w odmęty niepamięci to nawet nie ma się wrażenia, że jeden nie chce, tylko, że oboje chcą, a świat im przeszkadza. Gorzej jak człowiek sobie przypomni początki XDD

  6. Uhuhu wreszcie odżyłam! Czas coś pokomentować *>*
    Co do God Eatera mam to samo odczucie co Ty, odpuszczam sobie to kompletnie. Ledwo chyba obejrzałam 2 odcinek, ale przykro mi było tak w połowie przerywać xd Wole czekać na SnK <3
    Overlord – jestem zakochana po całości. Fakt słudzy są strasznie lojalni, ale tylko oni. Myślę, że już niedługo zaczną pokazywać się prawdziwe czarne charaktery <3
    JR nie widziałam ale mam ochotę zacząć od samego początku. Polecasz? :D

    • Powiem Ci, że po dalszych odcinkach Overlord trochę bardziej się do niego przekonałam i już lżej mi się ogląda :)
      Nie wiem, czy polecam JR… Ale to znana seria w światku yaoi, jeśli w tym siedzisz, to warto obejrzeć i się zaznajomić :) Mi się bardziej podobało Sekaiichi Hatsukoi od tej samej autorki.

    • Tokyo Ghoula nie znaju, anime nie widziałam, ale mam ochotę na mangę tylko funduszy brak. Ale kiedyś, kiedyś… :) JR to yaoi, a jak posucha w anime w tym gatunku to nie można być wybrednym… albo czytać mangi :P

      • Anime nie oglądaj, mangę TG bardzo, bardzo polecam – chyba moja ukochana seria ;D Nigdy tak nie fangirlowałam jak przy TG. W ogóle mało fangirluję.

        Ja na yaoice mam ostatnio trochę focha – za dużo złego yaoi w moim życiu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s