Poseansowe wrażenia. Aldnoah.Zero 2.

Tytuł: Aldnoah.Zero 2
Liczba odcinków: 12
Gatunek: akcja, mecha, sci-fi
Data premiery: 11 styczeń 2015
Studio: A-1 Pictures

Przyznam się bez bicia – nie mam siły pisać ładnej, zgrabnej recenzji, więc pozwolę sobie na krótką wypowiedź w formie podsumowań sezonowych o niedawno oglądanej serii ;) Nawet nie wiecie jaki miałam problem z zatytułowaniem tego wpisu ;D

O poprzednim sezonie Aldnoah.Zero wypowiadałam się tutaj, więc jeśli ktoś ma ochotę poczytać, to może tam zajrzeć. Za drugi sezon wzięłam się dopiero teraz, bo jak wiadomo sesja sprzyja wszelkiej aktywności, byleby tylko się nie uczyć. Pierwszy sezon całkiem mi się podobał, muzyka była świetna, animacja też, historia dawała radę, w sumie sporo frajdy miałam z oglądania. Aczkolwiek końcówka była dość szokująca i naprawdę wszyscy byliśmy ciekawi, co też twórcy wymyślą w sezonie drugim.

Aldnoah.Zero2 03

Zarys fabuły pierwszego sezonu

W 1972 roku misja Apollo 17 odkryła na księżycu bramę czasoprzestrzenną, pozwalającą na podróż między Ziemią a Marsem. Podczas lądowania astronauci odnajdują tam tajemniczą moc „Aldnoah”, nadającą im status istot wyższych. Wkrótce wiele osób przenosi się na Marsa, przyjmując miano „Marsjan”. Kiedy księżniczka Asseylum, w której żyłach płynie marsjańska królewska krew, wyrusza w podróż ku Ziemi aby zawrzeć pokojowy układ, między tymi planetami wybucha wojna. Z nieba przylatują kolejni Marsjańscy żołnierze za sterami wielkich, stalowych gigantów, za cel obierając sobie doszczętne wytępienie całej ludzkości.

Opinia

Tyle irytujących rzeczy w tym drugim sezonie… Po pierwsze nie mogę zrozumieć, jakim cudem przeżyła ta dwójka, która powinna być martwa. Jeszcze przebolałabym cudowne ozdrowienie jednego z nich, ale przeżyli oboje! Mało tego, Inaho przechodził sam siebie. Takie genialne dziecko z niego, i wszyscy wychwalają go pod niebiosa… Lubiłam go wcześniej, ale teraz coraz bardziej działał mi na nerwy. Zmaszynił się do końca, a ten jego cudowny impuls w oku czynił z niego jakiegoś superbohatera. Przynajmniej wstawili mu jakieś skutki uboczne…

Druga z wkurzających rzeczy to Slaine. Wielki, zuy czarny charakter, któremu tak bardzo nie wyszło. Niby wszystko dla księżniczki ale jakoś zapomniał po drodze czego ona chciała. Iście dramatyczna z niego postać, i jeszcze taki niesatysfakcjonujący koniec go spotkał. Bo oczywiście musiało dojść do starcia Inaho vs Slaine… Swoją drogą strasznie mnie zastanawia jakim cudem cała reszta Rycerzy Orbity pozwoliła dojść do władzy takiemu dzieciakowi z wybujałym ego.

Aldnoah.Zero 2 11

Kolejna rzecz to załoga Deucaliona. Rozumiem że w pierwszym sezonie byli zaskoczeni atakiem i tak dalej, ale do licha, czemu w drugim w załodze też są licealiści?! Naprawdę nie było żadnych lepiej wykwalifikowanych żołnierzy z doświadczeniem? Nie chcę mi się w to wierzyć. No ale dobra, nastolatki w mechach to przecież taki standard. Księżniczki Lemriny nie skomentuje, bo po prostu jest mi jej żal. Ale prawdopodobnie to miała wzbudzić w odbiorcy – współczucie, że taki los ją spotkał, zakochała się nie w tej osobie co trzeba i została wykorzystana po całości. Szkoda, myślałam że Slaine ją zabije żeby przypieczętować swój czarny charakter.

W moim odczuciu w tym sezonie zrobiło się nudno, i wszyscy byli jacyś tacy bez polotu. Tych 12 odcinków w żaden sposób nie przeżywałam i nie miałam jakiś cieplejszych uczuć do żadnego bohatera. Strasznie rozczarował mnie los, jaki spotkał Slaine, to co się stało z księżniczką na koniec, też mi zgrzytało… I jeszcze nie było żadnego odniesienia do tego, co na to Inaho. Ot, końcówka na szybko i wszyscy żyli długo i szczęśliwie, bo to już ostatni odcinek.

Podsumowując cały ten chaotyczny wywód, drugi sezon aldonahów nie bardzo mi się podobał i ocena wędruje w dół. Jedyne co mnie nie zawiodło to muzyka i grafika, ale to raczej było do przewidzenia ;) Spodobała mi się też postać Mazuurka, szkoda że było go tak mało, bo facet miał potencjał…

Ocena: 6/10

Reklamy

4 thoughts on “Poseansowe wrażenia. Aldnoah.Zero 2.

  1. Powiem szczerze, że dość mocno się przy tej serii wynudziłam xD Już pierwszy sezon ciągnęłam trochę na siłę, a tutaj to już w ogóle.. Niby się coś działo, ale żebym wielce się tym przejmowała, to nie powiem.
    Nastolatki w wielkich mechach to mus, ale racja, tutaj to było kompletnie bez powodu. W takiej Evie to przynajmniej sensowny powód mieli :P

  2. Dla mnie A/Z to od początku był przeciętniak, gdyby nie wspaniała muzyka do Sawano pewnie nie wytrwałabym przy tej serii do końca. Trochę gundamów i innych takich się już naoglądałam, więc wiem jak mecha powinno wyglądać, a A/Z niestety sporo zabrakło. Drugi sezon to już w ogóle przegięcie, zakończenie warte śmiechu. Szkoda mi tylko Slaina, który był jedyną ciekawie skonstruowaną i w miarę ludzką postacią w tym show a na końcu został oskarżony o wszystkie winy i wsadzony do więzienia. Tak, księżniczka niosąca miłość i pokój wszystkim nie ma co… ale tego, że znęcali się nad Slainem wcześniej jakoś nie zauważyła, no i cała jej empatia nie przeszkodziła jej w mierzeniu z broni do Slaina… Ogólnie to wystawiłam 6, ale tylko ze względu na Slaine, gdybym miała oceniać tak prawdziwie seria dostałaby 4 za muzykę i tyle, fabuła niewarta uwagi.
    Ogólnie to jestem bardzo rozczarowana drugim sezonem i ilekroć słyszę o A/Z wywołuje we mnie bardzo nieprzyjemne odczucia, dlatego przepraszam za nieco agresywny komentarz. ^^”

    • No widzisz, ja w gundamach raczej nowicjusz jestem :) Podobał mi się jedynie pierwszy sezon, drugi to porażka. Slaina znielubiłam, bo zrobili z niego strasznie przedramatyzowaną postać, i w zasadzie nie wiadomo było czy on ma być tym dobrym, czy tym złym. No i.. irytował mnie ^^” Co do księżniczki się zgodzę ;)
      Komentarz absolutnie nie agresywny, wcale tak tego nie odebrałam, więc spoko ;P Sama czasem lubię się w ten sposób wygadać pod postem, momentalnie mi jakoś lżej na duszy ^^

      • Tak ogólnie to ja tez uważam, że Slaina w drugim sezonie zepsuli, w ogóle wszystkich zepsuli. ^^” Tylko mam słabość to blondynków i to mnie przy nim trzymało. haha

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s