Log Horizon. Uwięzieni w świecie gry po raz kolejny.

Gdy pierwszy raz usłyszałam o Log Horizon pomyślałam sobie coś w tym stylu: „aha! SAO zrobiło się popularne, to teraz będzie bum na serie o grach mmorpg”. Nie żebym narzekała – spędziłam mnóstwo dni i nocy grając w Ragnaroka, a teraz nie mogę się doczekać, gdy będę wreszcie mogła odpalić Tree of Savior i zanurzyć się po raz kolejny w ten świat. Gry tego typu są cudowne. Już nie chodzi nawet o ciągłe bicie mobów, bo to się w końcu człowiekowi znudzi – ale wspólne wypady z internetowymi znajomymi żeby zrobić pogrom na jakiejś mapce, spędzanie mnóstwa godzin na grzaniu kafelków w Pronterze, ciągłe odkrywanie nowych terenów i wczuwanie się czasem we własną postać to coś, za czym tęsknie.

Nie byłabym więc sobą, gdybym nie odpaliła pierwszego odcinka. Gra grą, ale to przecież jest też fantasy, które wielbię i ubóstwiam. Muszę też nadmienić, że niniejsza recenzja obejmuje tylko sezon pierwszy – to bardzo ważny fakt. O sezonie drugim mogłabym napisać cały esej, i to cały esej narzekania.

Log Horizon - 03

What the hell is going on?

Cała rzecz zaczyna się w momencie, gdy zupełnie znienacka gra wciąga graczy do swojego świata, zwącego się Elder Tale. Oszołomieni ludzie znaleźli w otoczeniu, które do tej pory mogli podziwiać tylko zza ekranu monitora, w bezpiecznych czterech ścianach własnego pokoju. Całkowicie logicznym jest więc strach, otępienie, apatia i brak jakiegokolwiek sensu istnienia. W dniu Apokalipsy gracze zostali zmuszeni żyć w ciałach swoich postaci, a jeśli kobieta grała postacią męską, to teraz miała problem. W każdym razie, nie mając żadnego celu ani środków do życia, bez żadnych reguł nad głową ani miejsca, do którego mogą wrócić, z możliwością odrodzenia się w kaplicy po śmierci, ludzie zwyczajnie wegetowali. Fabuła nie poszła jednak stronę ponurego dark-fantasy i nie pokazała nam mrocznych moralnych dylematów z tym związanych. Owszem, pojawiają się problemy z rabunkami, grabieżami, zabijaniem graczy czy niewolniczym ich wykorzystywaniem, ale odniosłam wrażenie, że cała ta otoczka mmorpg to tylko pretekst by bohaterowie wylądowali w oryginalnym świecie fantasy, a jednak takich oczywistych problemów nie można było pominąć. Trochę szkoda, że potraktowano to tak powierzchniowe, ale z drugiej strony dzięki temu można z seansu czerpać czystą rozrywkę. Zresztą, Log Horizon jest też dla młodszych widzów…

Log Horizon - 01

Bohater, który myśli

Gdy kota nie ma, myszy harcują. I harcowały, dopóki nie pojawił się Shiroe, który cały ten burdel ogarnął. Shiroe jest enchanterem, magiem, a jego podklasa to skryba. I moi mili, ten bohater, mimo że jest głównym protagonistą w Log Horizon, posiada mózg, który nawet potrafi wykorzystać. Jest mistrzem strategii i stanowi jakże miłą odskocznię od herosów-idiotów ratujących świat. W związku z tym całe anime opiera się na taktycznych zagraniach i dyplomacji, a nie nawalaniu się maczugą po łbie w nadziei, że komuś ten łeb szczęśliwie odpadnie.

I tak oglądamy jak Shiroe ustala zasady, tak potrzebne w tym chorym świecie. Mimo wszystko stoi on w cieniu nie chcąc wychodzić na pierwszy plan. Uchodzi za Nikczemnego Okularnika, bowiem przeszedł do legendy jako strateg w party sławnym na całą grę. No i oczywiście posiada okulary. Tutaj każdy, kto ma okulary, uchodzi za nikczemną osobę.

Pozostali bohaterowie też stanowią miłą ekipę. Na przykład ja wyjątkowo upodobałam sobie innego okularnika imieniem Crusty. Ten facet ma w sobie nutkę szaleństwa, i zdaje się że wsiąka w świat Elder Tale na dobre. Gdybym miała wybrać jedną osobę, która na sto procent zostanie w grze, to wybrałabym właśnie jego. Poza tym ma przeurocze kontakty z tchórzliwą, leniwą księżniczką Lenessią. Ciekawą postacią jest również Nyanta z głosem Nakaty Jouji. Elegancki kotołak to prawdziwy dżentelmen, a jego sposób mówienia z dodawaniem do każdego zdania końcówki „nya” strasznie mi się spodobał. Jako jedyny potrafił gotować potrawy, które miały faktyczny smak, toteż szybko został lokalnym guru. Pozostali bohaterowie to na przykład pocieszny Naotsugu z manią na punkcie majteczek czy nieświadomy playboy Soujirou. Z dziewcząt gościmy sporo dzieciarni, pogodną Marie, sekretarkę Henriettę z bzikiem na punkcie Akatsuki, którą nie wiem czemu wszyscy się zachwycają. Cóż, to dla mnie wiedza tajemna…

Log Horizon - 05

Kiepskie Love Story

Fabuła przedstawia nam kilka sugerowanych wątków miłosnych. Naturalnie wypada tylko Naotsugu i Marie oraz Crusty i księżniczka. Wpychanie na siłę trójkącika ShiroexMinorixAkatsuki było nużące, szczególnie że obie wyglądają jak gimnazjalistki i… poniekąd tak się zachowują. Minori pewnie faktycznie jest w gimnazjum, a Akatsuki ma podobno koło 20. Ilekroć pojawiały się aluzje do tej trójki, otwierał mi się scyzoryk w kieszeni – a raczej otwierałby się, gdybym go tam nosiła. Zarówno Minori, jak i Akatsuki irytują same w sobie, a dzięki miłosnemu wątkowi moja irytacja osiągała apogeum. Już mniej denerwująca była Serara zapatrzona w o wiele od niej starszego Nyantę. Trójkącikowi został nawet poświęcony osobny odcinek, gdzie nasz geniusz wykazał się ogromnym taktem i poszedł na randkę z obiema dziewczynami. No, ale Soujirou chodzi na randki z całym haremem, to czemu by nie…

Log Horizon - 06

Mechanika gry

W grze, jak to w grze, mamy rasy, klasy i podklasy. Widzimy ludzi, elfy, kotołaki i inne cuda natury. Mamy rycerzy, magów, assassynów, kapłanów, kupców i całą tą resztę, w którą możemy się wcielić podczas gry. Bardzo się cieszę, że nie pominięto tej różnorodności i odgrywa ona znaczną rolę w Log Horizon. Na przykład ci, którzy zajmują się tworzeniem przedmiotów a nie ubijaniem mobków, poświęcili się rozwijaniu technologii i mogli zbudować sobie choćby pociąg.

Wszystkich tych, których świat Elder Tale wciągnął do swego wnętrza, nazywa się Poszukiwaczami Przygód. Z punktu widzenia NPC to nieśmiertelni herosi, z którymi można się ułożyć i zapewnić sobie w ten sposób obronę przed potworami. NPC nie zostali potraktowani tutaj po macoszemu, w moim odbiorze to normalni ludzie z krwi i kości, zatrzymani w rozwoju gdzieś na poziomie średniowiecza. Gra nazywa ich Ludźmi Tej Ziemi, i naprawdę bardzo jestem ciekawa, czy aby Elder Tale jest prawdziwie wirtualnym światem, mając tak ludzkich NPC.

Mechanizmy gry mmorpg zostają nam objaśnione dzięki młodym graczom, którzy sami uczą się jak tutaj przetrwać. Za nauczycieli mają oczywiście starych wyjadaczy. Słuchając tego wszystkiego poczułam prawdziwą nostalgię i jeszcze bardziej nie mogę się doczekać Tree of Savior. Co za męczarnia dla mojej udręczonej duszy…

Grafika ani muzyka specjalne nie są. Wyróżnia się jedynie opening: database feat. TAKUMA (10 Feet) w wykonaniu MAN WITH A MISSION. Piosenka idealnie pasuje do tematyki anime, i swego czasu strasznie za mną chodziła.

Log Horizon - 04

Słowo końcowe

Log Horizon pierwotnie powstało jako novelka napisana przez Touno Mamare, i nie jest jeszcze skończona. Potem zaczęła robić się manga, by wreszcie wyszło i anime. Oglądając te 25 odcinków pierwszego sezonu Log Horizon świetnie się bawiłam. Anime do końca utrzymuje poziom i ciągle zaskakuje rozwojem wydarzeń. W szczególności ciekawa jest końcówka z goblinim królem, który w zasadzie otwiera nowy arc do wykorzystania w sezonie drugim. Jaka szkoda że owy drugi sezon zmarnował cały potencjał Log Horizon… no, ale to temat na inny wpis.

Podczas seansu nie zobaczymy żadnych fajerwerków, widowiskowych walk czy czegoś, co sprawi, że będziemy zbierać szczękę z podłogi. Wszystko tu jest wykonane bardzo solidnie, ale nic poza tym. Miło jednak oglądało się intrygi i dyplomację w wykonaniu okularników, to taka ciekawa odskocznia od zwyczajowego tłuczenia się po gębie (ale to nie tak, że nie ma go zupełnie!). Jeśli ktoś lubi fantastykę i gry mmorpg, odnajdzie się w tym klimacie. Coś dla siebie mogą znaleźć też osoby, które wolą przegadane serie niż takie pełne zawrotnej, spektakularnej akcji. Warto jednak nie zapomnieć, że Log Horizon to seria czysto rozrywkowa i nie przyprawi nas o żadne głębokie refleksje.


Liczba odcinków: 25
Premiera: 5 Październik 2013
Studio: Satelight
Gatunek: akcja, przygoda, fantasy, gra, magia, shounen
Rating: PG-13

Reklamy

7 thoughts on “Log Horizon. Uwięzieni w świecie gry po raz kolejny.

  1. Nie widziałam ani sezonu, ale notka bardzo mi się podobała :D Ładnie przedstawiona seria, ale widzę, że bez entuzjazmu? Well, raczej za szybko się nie wezmę, ale dobrze wiedzieć co mnie ominęło.
    Ps. Z tym boomem na serie mmorpg po SAO to bym tak nie przesadzała, dyć wcześniej były .//hacki i (tajwańskie, ale jednak) 1/2 Prince. Ale fakt, gdy usłyszałam o Log Horizont, to też miałam takie skojarzenie xD

    • Brak entuzjazmu wynika z drugiego sezonu (skończyłam go oglądać przed pisaniem tej notki), który stracił wiele ze swojego uroku i był naprawdę męczący w oglądaniu – przynajmniej dla mnie. Strasznie porozwlekali niektóre rzeczy, zamiast zająć się tymi istotnymi było kilka odcinków o całkowitych pierdołach, quest z goblinim królem został całkowicie zapomniany, ta główna zła która się pojawiła w pierwszym sezonie kompletnie straciła na charakterze i była strasznie nijaką laleczką, Akatsuki musiała się dowartościować i też miała na to kilka odcinków, po prostu ręce mi opadają…
      P.S. Może i masz rację z tym, ale takie miałam po prostu wrażenie ;)

  2. Bardzo fajnie piszesz! Dobrze się czyta. Niestety, Log Horizon tak przyjemny dla mnie w odbiorze nie był. Jestem trochę graczem i znam mechaniki występujące w grach mmo, a LH były tłumaczone w piekielnie nudny sposób i nader często samiutkie podstawy. Nużyło mnie to okropnie. To nie jest mój jedyny zarzut – sama fabuła także mnie nie porwała, a akcja toczy się strasznie wolno, mam wrażenie, że to anime jest rozciągnięte na siłę, byleby tylko wydłużyć czas ekranowy. Chociaż w sumie nie jestem przekonana, czy skondensowanie tego rzeczywiście sprawiłoby, że bawiłabym się lepiej, czy po prostu to, co dzieje się na ekranie, zwyczajnie do mnie nie przemówiło… :/

    • Dziękuję ;)
      Dla kogoś kto się w tym orientuje to fakt, może być nużące, ale z drugiej strony ciężko żeby dawali jakieś skomplikowane rzeczy biorąc pod uwagę to, że oglądać mogą też osoby kompletnie nie znające tematu – dla nich takie wyjaśnienia jednak był potrzebne. Mi to nie przeszkadzało, ale nie grałam już wieki, więc może to jest powód? Kto wie ;P
      Akcja idzie w leniwym tempie, dlatego dla mnie jest to takie przegadane anime, gdzie wszystko musi być uzgodnione i jeszcze odpowiednio pokazany geniusz konkretnych postaci. Nie żebym była jakimś znawcą, po prostu to moje osobiste wrażenia ;) Mnie to nie przeszkadzało, ale gorzej z sezonem drugim – tam to dopiero miałam wrażenie rozciągnięcia na siłę pierdół, a lecenie z akcją na łeb na szyję tam, gdzie to było istotne dla fabuły…

      • Właśnie dużo złego słyszałam o sezonie drugich, nie kojarzę nikogo, komu by się podobał. Dobrze kojarzę, że zmieniło się studio? Może to przez to?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s