Podsumowania! Lato ’14. Barakamon.

Tytuł: Barakamon
Liczba odcinków: 12
Gatunek: komedia, okruchy życia
Premiera: 6 lipiec 2014
Studio: Kinema Citrus

Dzisiaj publikuję ostatnie już podsumowanie, żeby mieć czyste sumienie. Co prawda chciałam jeszcze skrobnąć coś o Haikyuu i HunterxHunter, które również zakończyły się w tym sezonie, ale to może poczekać, aż będę miała więcej czasu. Początek roku akademickiego to zła rzecz, która bardzo paskudnie nałożyła się z 50 urodzinami mojej mamy… A tak btw. widział ktoś kiedyś pokaz bębniarzy Yamato? 24 listopada będą w Warszawie i zastanawiam się czy nie iść… chociaż cena biletu niezbyt jest fajna :(

Ale przejdźmy teraz do głównego tematu tej jakże przewspaniałej notki, czyli krótkiego podsumowania Barakamon! Każdy odcinek tej serii co tydzień był cudownym poprawiaczem humoru. Mam wielką nadzieję, że znajdę coś na zastępstwo w sezonie jesiennym, ale kto mi zastąpi Naru…?

Zarys fabuły/Streszczenie

Młody kaligraf Seishuu Handa, w przypływie złości za krytykowanie jego pracy daje się ponieść emocjom i uderza z pięści znaną osobistość tego biznesu. Za karę zostaje „wygnany” przez swojego pełnego dezaprobaty ojca na małą wysepkę. Jako ktoś, kto nigdy nie mieszkał poza miastem, Handa musi przyzwyczaić się do swoich nowych, szurniętych sąsiadów, potrafiących podróżować na traktorze, niechcianych gości którzy nigdy nie używają drzwi frontowych, irytujących dzieciaków, które z jego domu zrobiły sobie plac zabaw, i tak dalej… Czy ten mieszczuch będzie w stanie przetrwać te wszystkie ciężkie próby? Przekonaj się o tym samym, oglądając tą szaloną komedię pełną śmiechu i niewinności!

Opinia

Barakamon - 02Bardzo lubię obyczajówki, a kiedy jeszcze mają one w sobie elementy komediowe, to już w ogóle jestem przeszczęśliwa. Oczywiście łatwo zrobić przeraźliwie nudne anime z łatką tego gatunku, gdzie podczas seansu raz za razem ziewamy, a krzyżyk w prawym górnym rogu ekranu jest niesamowicie kuszącą opcją (patrz: Isshuukan Friends). Barakamon uniknął tego losu, i właściwie już po pierwszym odcinku było wiadomo, że seans będzie czystą przyjemnością. Seria jest śmieszna, odprężająca, bardzo pozytywna i – za sprawą obecnej tam dzieciarni – zwariowana. Fabuła tak naprawdę nie jest porywająca, bo i kto chciałby oglądać 12 odcinków o użalającym się nad sobą kaligrafie? Ale w praktyce wyszło to świetnie, bo anime wyposażono w barwną paletę fantastycznych postaci. Handa generuje ogromną ilość gagów, a jego dramaty zawsze przedstawiano w formie humorystycznej. Naru to bomba energii, która ma w sobie tyle uroku i charyzmy, że chyba każdy chciałby ją zaadoptować. To najlepsza dziecięca postać jaką przyszło mi oglądać ;) A dzieci w Barakamon mamy sporo, i często to one opiekują się dorosłym, niezdarnym mieszczuchem. Handa został wykopany na wieś, żeby zastanowił się nad samym sobą i poprawił swoje umiejętności, ale więcej czasu spędza na uspołecznianiu się, uczeniu przebywania wśród ludzi i czerpaniu radości z każdego dnia. Dodatkowo z jego domu dzieciaki zrobiły sobie bazę, i nawet zabarykadowanie frontowych drzwi nic tu nie da, bo mają inne sposoby żeby dostać się do środka. Na siłę wplątują naszego bohatera w zwariowane sytuacje mimo jego protestów… i przynoszą tym samym kolory do jego szarego życia ;)Barakamon - 06

Barakamon to już kolejna seria pokazująca kontrast między życiem na wsi, a życiem w mieście, i znów to pierwsze jest ukazane w  znacznie  bardziej pozytywnym świetle. W mieście ludzie są sobie obcy, a na wsi już pierwszego dnia schodzą się do domu Handy chcąc pomóc mu się rozpakować. Moim drugim skojarzeniem do serii po obejrzeniu pierwszego odcinka był Silver Spoon, gdzie główny bohater również z pewnych powodów musiał zamieszkać na wsi, choć całe życie spędził w mieście. I tu, i tam, sytuacja ta dostarcza dużo humoru, a także zdziwienia co do życzliwości i otwartości sąsiadów.

Co było moim pierwszym skojarzeniem? Rzecz jasna Usagi Drop, gdzie też mamy bardzo sympatyczną dziewczynkę. Szybko jednak doszłam do wniosku, że lepiej porównywać to z mangą Yotsubato, którą sama niedawno zaczęłam czytać. Tamtej bohaterki również wszędzie pełno i tryska ona energią, i także mamy mnóstwo śmiesznych sytuacji ;)

Zmierzając do końca, Barakamon to tytuł, który dla mnie nie ma wad. Dzieła dopełnia grafika, która tylko potęguję urok serii, a także mistrzowsko dobrani aktorzy głosowi (Daisuke Ono w roli Handy, Suzuko Hara w roli Naru, która, uwaga, tak samo jak jej bohaterka jest dzieckiem, bo ma tylko 9 lat). Naprawdę wielka szkoda, że anime dostało jedynie 12 odcinków, ale z drugiej strony, lepiej wcześniej skończyć niż ciągnąć to na siłę i zepsuć. Ale i tak liczę, że pewnego pięknego dnia dostaniemy drugi sezon tej niezwykle urokliwej serii ;)

Ocena: 9/10

Reklamy

One thought on “Podsumowania! Lato ’14. Barakamon.

  1. Oj tak, Naru będzie trudno zastąpić. ;)
    O wszystkim, co najważniejsze już właściwie napisałaś, więc nie mam za bardzo co dodawać. Wspomnę jeszcze tylko, że bardzo polubiłam opening,a matka Handy ma bardzo irytujący sposób bycia. ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s