Podsumowania! Lato ’14. Free! Eternal Summer

Free ES - 01

Tytuł: Free! Eternal Summer
Liczba odcinków: 13
Gatunek: komedia, szkolne, sport, okruchy życia
Data premiery: 3 lipiec 2014
Studio: Kyoto Animation

Free niewątpliwie jest tytułem wypakowany po brzegi fanserwisem dla dziewcząt, gdzie płeć żeńska do woli może sie napatrzeć na nagie, męskie mięśnie i podzielać entuzjazm Gou co do ich widoku. Pierwszy sezon szczególnie nie przypadł mi do gustu przez przedstawione w nim problemy, które zostały niesamowicie wyolbrzymione i przerysowane. Tym razem było troszkę inaczej. Poprzednio borykaliśmy się z dramatami Rina, tym razem toczymy walkę z pytaniem „co po szkole?”. Jest to znacznie bardziej lekkostrawne, temat mi się spodobał, i dzięki temu Free! Eternal Summer oglądało mi się z dużo większą przyjemnością niż Free! ;)

Zarys fabuły:

Pływacki klub Iwatobi powraca! Na swoim trzecim roku Haruka, Makoro i Rin wciąż poświęcają wiele czasu na pływanie, ale muszą też zdecydować o swoich planach na przyszłość. Pojawiają się też nowi przyjaciele, nowi rywale, nowe przeszkody. Jak poradzi sobie z tym nasza drużyna?

Opinia:

Free ES - 03Skład drużyny Iwatobi pozostaje ten sam, toteż znów możemy do woli oglądać Rei, Makoto, Nagisę i Haru w akcji. Są oni tak samo zniewieściali jak i poprzednio, co często może powodować przywalenie czołem w biurko lub zaplucie ekranu ze śmiechu. Serio, tak niemęskich facetów spotykam tylko w produkcjach z gatunku yaoi. A przypomnijmy, bo niektórzy mogli zapomnieć, że to yaoi nie jest – jest to seria o pływaniu, męskiej przyjaźni i pięknej rywalizacji. W zaszczytnej roli wrogiej drużyny znów występuje liceum Samezuka, której kapitanem został tak kłopotliwy w poprzednich dwunastu odcinkach Rin Matsuoka. Warto wspomnieć, że pomiędzy jego charakterem w tym i tamtym sezonie jest istna przepaść. Wyleczenie się z depresji zaowocowało kompletnie inną osobą – dorosłą, odpowiedzialną, opanowaną, z jasno wyznaczonym celem do którego bez wytchnienia dąży. To ogromny plus, bowiem Rin był jedną z tych postaci, które niesamowicie działały mi na nerwy :)

Pierwsze pięć odcinków to czysty fluff, i te odcinki oglądało mi się najlepiej. Kiedy klub pływacki prezentował swoje mięśnie w celu pozyskania młodszych członków, wręcz leżałam na podłodze ze śmiechu. Ale potem pojawił sięFree ES - 09 jednoodcinkowy kłopot z Nagisą i zaczęłam się bać, że znowu będzie powtórka z rozrywki. Na szczęście po tym krótkim epizodzie Free! Eternal Summer wróciło na swoje pierwotne tory myślenia o przyszłości naszych bohaterów. Dla Rina, Makoto i Haru jest to ostatni rok, muszą więc podjąć decyzję, co chcą ze sobą zrobić kiedy już opuszczą bezpieczne mury szkoły. Jeśli chodzi o Matsuokę, miał on od początku jasno wytyczony cel, ale zarówno Haru jak i Makoto – nie. Ten drugi stopniowo, właściwie zupełnie przez przypadek odkrywa co chce robić, i zostało to bardzo fajnie pokazane nie poprzez słowa, a czyny. Musieliśmy się sami domyśleć, o co może chodzić, a dopiero pod koniec anime Makoto sam wyjaśnił swoje motywy. Jeśli chodzi o Haru… no, tu już sprawa wygląda gorzej. Chłopak motał się i uciekał, ciągle powtarzając że nie pływa dla wyników, nagród, i chcę być po prostu free. Niestety rzeczywistość jest brutalna i nie może tak zwyczajnie sobie pływać przez wieczność, bo musi zdecydować o swoim życiu. Z jednej strony nie chcąc się rozstawać z wodą, z drugiej bojąc się presji i oczekiwań – Haruka mota się i ma poważny problem…

Co mnie irytowało w tym sezonie? Ckliwe dialogi, epizod gdzie używany był język angielski, ciągłe gadanie i martwienie się o przyszłość Haru, ostatni odcinek i jakieś dziwne halucynacje kiedy drużyna Iwatobi płynęła po zwycięstwo. Czy to miało oznaczać „wodę, której nigdy wcześniej nie widzieli”? No proszę was…

Free ES - 08Generalnie rzecz biorąc, we Free! Eternal Summer znacznie więcej okruchów życia niż pływania, ale z drugiej strony seria nigdy nie próbowała nawet udawać, że jest typową sportówką. Basen to tylko tło dla rozterek głównych bohaterów… i oczywiście negliżu. Często puszczano oczko w stronę yaoistek (najlepszy przykład: wycieczka do Australii), więc już wyobrażam sobie te wszystkie fanarty i fanficki… Mimo, że seria nie wzbudza we mnie jakiś większych emocji, ku swemu zaskoczeniu przy drugim sezonie bawiłam się całkiem nieźle, choć pewnie szybko o chłopcach z liceum Iwatobi zapomnę.

Koniecznie trzeba jeszcze wspomnieć o endingu. Poprzedni był świetny, ale ten jest znacznie lepszy! Abstrakcja sięga zenitu, ale piosenka Future Fish nastraja niesamowicie optymistycznie, strasznie wpada w ucho i jest prawdziwą esencją lata ;D

Ocena: 6,5/10

Reklamy

7 thoughts on “Podsumowania! Lato ’14. Free! Eternal Summer

  1. Ja rzuciłam Free po pierwszym odcinku pierwszej serii, bo ani nie gustuję w chudych nastolatkach, ani żarty mnie nie rozbawiły (po Excel Sagach i Hale+Guu smażenie makreli w fartuszku na kąpielówkach jest za słabym stymulantem dla mnie), ani dramą się nie przejęłam. Tak, animacja była śliczna, ale to KyoAnus, oni zawsze marnują śliczną jakość na błahe i głupie historyjki – a w takim Tamako Market przynajmniej był dużo bardziej odpowiadający mi humor i śliczne dziewczyny.
    Coś jeszcze chyba chciałam powiedzieć, ale jestem chora, więc ze smarkami ze mnie wyleciało.
    Bądź zdrowa :)

    • Żarty były kiepskie, fakt ;) Makrela pojawiała się tam do znudzenia i ani trochę nie śmieszyła, tak samo jak i topienie się Haru w wannie czy ten fartuszek. Ta seria dla mnie to taki objaw masochizmu xD
      Dziękuję! Wszyscy teraz smarkają i kaszlą, łatwo coś złapać. Życzę rychłego powrotu do zdrowia ;)

  2. W tym sezonie wbrew pozorom było mało fanserwisu, za to dużo dramy, moim zdaniem trochę za dużo, ale ogólnie całość mi się podobała, bo uwielbiam słodkich chłopców robiących słodkie rzeczy, a tacy są właśnie panowie od KyoAni. xD Nikt tak nie potrafi wykreować postaci męskich jak to studio. xD
    Co do endingu to szczerze mówiąc wolę ten z pierwszego sezonu, muzycznie jakoś tak bardziej mi pasuje, nie wspominając już nawet o ostatnim ed, bo Ever Blue to już dla mnie klasyk. <3

    • Naprawdę było mało fanserwisu? xD Hm, w sumie od połowy skupili się na problemach, to może i faktycznie ;P Ale odcinek z prezentacją klubu i tak nadrabia wszystko!
      Z tymi endingami to jest tak, że w pierwszym znacznie bardziej podobała mi się animacja, pomysł z pustynią był genialny i taki pocieszny. W drugim natomiast bardziej trafia do mnie piosenka, i dlatego jednak wygrywa ;)

  3. Chociaż z oceną punktową się nie zgadzam (więcej! więcej!), to cieszę się, że wreszcie znalazł się ktoś, kto, podobnie jak ja, uznał drugą serię za lepszą, niż pierwsza ;) O ile pierwsza była dla mnie zwykłym zapychaczem, który najpierw oglądałam doceniając fanserwis i poziom absurdu, później zaś idąc za ciosem i złoszcząc się, że robi się z tego taka tania drama, o tyle druga seria, dokładnie od odcinka 6 wzwyż, rozkochała mnie w sobie na zabój :D Zbieram się powoli do napisania recenzji, czy może bardziej eseju o tym, dlaczego Free Eternal Summer podbiło me serce, choć z opinii zaprzyjaźnionych blogerów wnioskuję, że jestem osamotniona w tymże zachwycie :P Osobiście jestem niepocieszona, że to już koniec-koniec. Nieśmiało, gdzieś tam z tyłu głowy łudzę się, że KyoAni tak szybko nie odstrzeli kury przynoszącej złote jajka (prawdopodobnie największe w dorobku tego studia od kilku już lat) i może chociaż za rok jakąś kinóweczkę zobaczymy? ;) Bo aż tak naiwna, by liczyć na trzecią serię, nie jestem…

    • Myślę, że na pewno coś zobaczymy, bo piękni chłopcy od KyoAni zrobili się zbyt popularni ;P W takim razie czekam na esej, bo chętnie się dowiem, co takiego sprawiło, że aż tak spodobał ci się drugi sezon ;) Dla mnie był lepszy, ale żeby to podpinać pod zachwyt, to nie ;P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s