Seven Days. Tom 1

Pozory. Jak wielu z nas właśnie nimi się kieruje? Wydaje się nam, że ktoś, kto ubiera się w skórę, ozdabia łańcuchami, na głowie ma chustę i jeździ motorem jest twardym, bezwzględnym facetem, a tymczasem rzeczywistość może być zupełnie inna. Codziennie oceniamy ludzi po wyglądzie, choć deklarujemy, że liczy się wnętrze. Bzdura. Jesteśmy wzrokowcami – jakkolwiek szlachetnie byśmy nie mówili, wstępna ocena człowieka zawsze opiera się na wyglądzie.

Zarys fabuły

Ta ludzka przypadłość bardzo doskwiera Shino Yuzuru, bowiem jego aparycja nijak ma się do zachowania. Chłopak jest przystojny, utalentowany, należy do klubu łuczniczego i kiedy strzela, dziewczęta wzdychają chórkiem. Z wyglądu Yuzuru jest niczym anioł, ale to wszystko psuje jego niewyparzony język. Mówi, co mu ślina na język przyniesie i absolutnie nie zastanawia się nad tym, co pomyśli sobie druga osoba. Płeć piękna chętnie się z nim umawia, ale szybko rezygnuje widząc, że to wcale nie jest ich książę z bajki.

Do tej samej szkoły, ba, nawet do tego samego klubu co Yuzuru chodzi chłopak, który umawia się z pierwszą osobą, którą go o to poprosi w poniedziałek. Taki związek trwa do niedzieli – wtedy to zakochana dziewczyna słyszy: „Wybacz, nie zakochałem się w tobie. To koniec”, a od poniedziałku wszystko zaczyna się od nowa… Kiedy Shino się o tym dowiaduje, jest zaintrygowany. Jakiś czas później przypadkiem wpada na rzeczonego chłopaka imieniem Seryou Touji. Po krótkiej rozmowie żartem proponuje, że może zaczęli by chodzić ze sobą, skoro jemu jest obojętne, kto to będzie. Jakie jest jego zdziwienie, gdy Seryou w następnej chwili płaci za jego pizzę, na przerwie przychodzi i bierze dane kontaktowe, a nawet chce go odprowadzić do domu…

Opinia

Manga od początku trafiła w moje gusta. Lubię historie oparte bardziej na platonicznej miłościSD1 niż cielesnej, a tu jeszcze mam okruchy życia. Postacie są naturalne w swoim zachowaniu, nie ma żadnego patosu czy ckliwych wyznań, wszystko jest przedstawione dość realnie. Jedyne co mi zgrzytało to fakt, że Seryou uważał, że wystarczy mu tylko 7 dni na zakochanie. Ale z drugiej strony ten pomysł jest bardzo oryginalny i czytało się okropnie szybko ;)

Historia jest delikatna i urocza, a rysunek doskonale do niej pasuje. Za kreskę odpowiada Rihito Takarai, natomiast za scenariusz Venio Tachibana. Pierwszy tom prezentuje nam wydarzenia od poniedziałku do czwartku. Poznajemy bohaterów, widzimy dlaczego zaczęli ze sobą chodzić, czytamy o rozterkach Seryou czy Shino w ogóle traktuje to „chodzenie” na poważnie, bo dla niego zdecydowanie nie jest to żadna gra. Czytamy o pierwszej randce, wycieczce do kina, oglądamy pierwszy pocałunek… Aż wreszcie pod koniec tomu, czyli już w czwartek Seryou w jakimś stopniu wyrabia sobie opinię. Jaką? Haha, to chyba nie jest trudne do przewidzenia ;>

Seven Days to shounen-ai, toteż związek męsko-męski jest nieunikniony. Scen sexu tu jednak nie zobaczymy, i dobrze. Zdecydowanie wolę takie mangi, których celem nie jest doprowadzenie bohaterów do łóżka. Mangę możemy przeczytać dzięki wydawnictwu Kotori. Mówiłam już, że lubię ich wydania? Mają u mnie ogromny plus za brak obwoluty, a obecność skrzydełek. Tomik jest wykonany porządnie, dostrzegłam tylko jedną usterkę – przycięty tekst w dymku na 15 stronie. Nie ma już żadnego łupieżu ani widocznego kleju; możemy kupować bez obaw. Mnie dodatkowo zauroczyła okładka, ma cudowne, intensywne kolory.

Seven Days polecam każdemu, kogo nie odstraszają związki męsko-męskie. Zdecydowanie warto zapoznać się z tą historią, bo dobrych shounei-ai trzeba ze świecą szukać. Teraz pozostaje już tylko czekać na tom drugi, który ukaże się w sierpniu ;)

Reklamy

3 thoughts on “Seven Days. Tom 1

  1. Nie przepadam za mangami ze związkami męsko-męskimi, ale dużo dobrego czytałam o tym tytule i postanowiłam dać mu szansę. Tylko muszę czekać, aż w końcu przyjdzie moja paczka z gildii (wciąż nie mają „Doll Song”, przez co paczka stoi -.-). Twoja recenzja tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że zamówienie tej mangi nie będzie błędem :)

  2. Ne chciałam kupować tej mangi, ale chyba jednak ją zakupię. Nie jest ona dla mnie żadnym priorytetem, więc z jej nabyciem poczekam przynajmniej do sierpnia, żeby od razu kupić dwa tomy. Najlepiej poczekam na jakąś super promocję, żeby nie wydać na jakiś tam shounen-ai za wiele. To jednak nie moje klimaty, ale skoro wszyscy mówią, że warto przeczytać to także spróbuję.

  3. @kagusia
    Ja akurat lubię czasem poczytać, więc mi nie przeszkadza ;) Co do opóźnień – doskonale rozumiem irytację. W marcu czy kwietniu czekałam ze trzy tygodnie na paczkę z komikslandii bo brakowało Savage Garden _-_ Awrrr…

    @Kiia
    Haha, ciekawe czy się doczekasz takiej super promocji ;P Ja próbuje dopaść jakieś w gildii, tyle się nasłuchałam że tam takie fajne przeceny, ale albo nie widzę nic ciekawego, albo w złe dni wchodzę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s