Pod Lupą! Wiosna ’14. Captain Earth + Podsumowanie

Captain Earth 01

Cześć wam ;) Trochę spóźniona, ale publikuje już ostatnie pierwsze wrażenie tej wiosny. Ostatnio zamiast siedzieć przy anime, siedzę przy grze (wreszcie udało mi się wrócić do Dragon Age) i czytam Pratchetta. Postanowiłam przeczytać wszystkie jego książki od początku. Tak, jestem zapaloną fanką tego autora. Mój ulubiony cykl to cykl o straży ;) A wy czytaliście może książki ze Świata Dysku? ^^

Przechodząc do wpisu… Captain Earth to anime, które budzi we mnie mieszane uczucia. Nie przepadam za mechami, ale Studio Bones + pozytywne opinie z pierwszego odcinka na kilku blogach stanowiły wystarczającą zachętę. I już po kilku minutach wiedziałam, że na pierwszym odcinku się nie skończy.

Zarys fabuły

Daichi Manatsu to licealista, który zamiast się uczyć woli sobie pograć czy poświęcić czas na własne zainteresowania. Pewnego dnia dostrzega w telewizji dziwną, okrągłą tęczę wiszącą na niebie. Daichi już ją kiedyś widział, dawno, dawno temu, kiedy był mały. Wracając myślami do tamtego wydarzenia przypomina sobie o spotkaniu z tajemniczą dwójką dzieci… a działo się to na trzy miesiące przed zagadkową śmiercią jego ojca.  Daichi postanawia wrócić do rodzinnego miasta i miejsca, gdzie spotkał tamtą dwójkę. U celu coś go zaczyna prowadzić. Rozbrzmiewa alarm. Ziemia jest atakowana przez intruzów z innej planety zwanych Klitgang. “Czy to ty jesteś Kapitanem?”, pada pytanie. Rozpoczyna się widowiskowa bitwa pośród gwiazd…

Opinia

Jedno trzeba przyznać – anime ma to coś. Przyciąga do ekranu i nim się obejrzysz, już koniec odcinka.

Główny bohater jest szalenie sympatyczny i sprawia wrażenie osoby idącej przez życie bez żadnego celu. Ma też trochę nie po kolei w głowie, no bo kto nie dziwi się na widok tęczy wytworzonej przez dziecko zamknięte w jakimś laboratorium, czy unoszenie się w powietrzu? Nie mówiąc już o tym, że tak po prostu wsiada sobie do wielkiego mecha i gnany poczuciem Sprawiedliwości i Heroizmu leci obronić ziemię przed mecha-obcymi, których pierwszy raz na oczy widzi. I to też go nie dziwi! W jego głowie nie było nawet sekundy refleksji gdy plątał się po budynku wyglądającym jak jakieś centrum badań nad rzeczami zakazanymi/ściśle tajnymi. Pominę też fakt, że Ziemię znowu ratuje nastolatek i jako chłopak ze specjalnymi zdolnościami może pilotować tego pro-megazorda…

Muzyka. To był tylko pierwszy odcinek, ale już bardzo wpadła mi w ucho. Odpowiada za nią Kosaki Satoru, pan, który ma na swojej liście całkiem sporo pozycji. Oglądałam z nich jedynie Kannagi i OreImo i w obu seriach ost niczym się nie wyróżniał, ale tutaj może się to zmienić. Za wcześnie, by powiedzieć więcej, ale będę trzymać kciuki za dobry kawałek muzyki ;)

Gatunek: akcja, mecha, sci-fi
Studio: Bones
Oglądam: Tak!

Podsumowanie wiosennego Pod Lupą! 2014

Kończąc przegląd wiosenny rzec mogę, że kilka anime do oglądania się znalazło. Z pewnością będę kontynuować Soredemo jako rozluźniającą komedię romantyczną i Haikyuu, bo sportówka i zapowiada się dobrze. NGNL będę dalej śledzić, choć z nieco mniejszym entuzjazmem. W sumie ciekawi mnie to najmniej i nie wiem, czy nie odłożę tego i nie zrobię później mini-maratonu. Największe nadzieje pokładam, o dziwo, w Captain Earth. W sumie odrzuciłam tylko Black Bullet… To dziwne, że tak trafiłam z wyborem serii ^^” Zamierzam też wziąć się w końcu za Mushishi. Drugi sezon tylko mnie do tego motywuje. 

A wy upatrzyliście coś sobie? ;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s