Kindle jako czytnik… mangi?

DSCF2513[1]

Już od paru ładnych miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką czytnika Kindle Classic. Książki czyta mi się na nim bardzo dobrze, ale nim w ogóle zdecydowałam się na zakup, przeszperałam internet w poszukiwaniu informacji, czy da się na nim czytać mangi. I co się okazało? DA SIĘ.

Jedyne co trzeba zrobić, to wrzucić naszą mangę do jednego pliku i ten plik przekonwertować na mobi, bowiem Kindle obsługuje właśnie ten format. Oczywiście można po prostu wrzucić mangę w formie obrazków, ale jest to niepraktyczne, zajmuje więcej miejsca i ogólnie mało z tego pożytku.

Jak więc stworzyć z mangi mobi?

Wszystkich zainteresowanych odsyłam do strony, która w tajniki czytania mangi na kindlu mnie wprowadziła. A oto i ona: http://swiatczytnikow.pl/kindle-jako-czytnik-mangi-wydanie-iii/

Jak to wygląda w praktyce? Bardzo wygodnie. Wielkością strona w czytniku przypomina stronę normalnej mangi. Dodatkowo, Kindle Panel View umożliwia przybliżanie po ćwiartkach, gdy jest więcej tekstu. A gdy jest mniej, albo mamy dobre oczy, można go po prostu wyłączyć.

DSCF2514[1]

Zapraszam też do obejrzenia filmiku. Co prawda jest to Kindle Touch ale całkiem nieźle oddaje jakość mangi na kindle ;)

Jedyną wadą jest to, że na czytniku wiele mang się nie zmieści. Pamięć jest ograniczona i z tego, co się orientuje, nie można jej dokupić. Nie możemy więc wszystkich swoich mang w formacie mobi trzymać na czytniku. Trzeba je co jakiś czas kasować i… po prostu zastępować nowymi.

Dla mnie, czytającej dużo i często, Kindle jest zbawieniem. Od czytania na komputerze zwyczajnie bolą oczy, a tutaj mogę sobie mangę zrzucić i zabrać ze sobą w podróż. To świetne rozwiązanie, kiedy twojej ulubionej historii nie ma wydanej w Polsce ^^

Dlatego wszystkich fanów m&a wyposażonych w czytnik, zapraszam do skorzystania z wyżej wymienionej strony. Program KCC konwertuje nie tylko do formatu mobi, ale i do epub, chociaż nie mam żadnych doświadczeń z tym, jak taka manga wygląda na czytniku innym niż kindle. Myślę, że jednak warto spróbować ;)

Advertisements

9 thoughts on “Kindle jako czytnik… mangi?

  1. Mobilne narzędzia do czytania, czy to książek czy mang, są absolutnie cudownym rozwiązaniem. Co prawda w kwestii książek jestem straszną tradycjonalistką i zwyczajnie wolę pachnące drugiem wydanie papierowe ;) Ale w stosunku do mang nie mam tego nawyku – zresztą mimo poszerzającej się oferty wydawniczej polskiego rynku mangowego, tytułów nadal jest niewiele, stąd i tak trzeba się posiłkować angielskimi skanlacjami z Internetu.
    Nie mam czytnika, ale do czytania mang nałogowo korzystam ze swojego iPada. Tutaj sprawa jest jeszcze wygodniejsza, bo wystarczy pobrać skądinąd genialną aplikację, Manga Storm, która połączona z Internetem daje dostęp do największych portali z mangami (m.in. MangaFox, MangaReader, Botato itp.). Rozwiązanie wygodne o tyle, że nie trzeba się martwić o pojemność pamięci, bo zwyczajnie mangi nie są przechowywane na urządzeniu. Z drugiej strony rzecz jasna, oznacza to, że w razie braku połączenia z Internetem, czytać nie można, no ale to zawsze coś za coś ;)
    W każdym razie wygoda jest niesamowita. Dzięki temu poręcznemu rozwiązaniu w ogóle zaczęłam czytać więcej mang, bo kiedy jedyną opcją było siedzenie przy komputerze, gdzie z reguły jedna strona jest większa, niż pojemność ekranu, zwyczajnie mi się nie chciało ;) Czytniki i tablety to hit i cieszę się, że są już dobrem w miarę powszechnie dostępnym :)

    • Ja z kolei nie mam tableta ;P Fakt, to wygodniejsze jeśli nie musisz ściągać, upychać do folderów i konwertować… ale wciąż jestem zdania że wygodniej się czyta na czymś, co nie ma ekranu który wali ci po oczach. Dlatego w przypadku czytania opowiadam się za czytnikami, chociaż rozumiem, że tablet też jest dobrym rozwiązaniem jeśli nie chcesz tracić pieniędzy na oba gadżety. No i na tablecie pewnie jest większy ekran :( To akurat duży plus w przypadku mangi…
      Jeśli chodzi o bycie tradycjonalistką – też nią byłam. A potem kupiłam kindle, bo zwyczajnie musiałam wydać na coś uzbierane pieniądze nim się rozejdą na bzdury. Padło na czytnik i to był świetny wybór! Czyta się bardzo dobrze i wygodnie, szczególnie na łóżku, gdzie zawsze wkurzało mnie trzymanie książki w taki sposób, żeby się nie zamykała. Oczywiście wciąż kupuję normalne książki i to się nie zmieni ;) A tak przy okazji… warto kupować iPada zamiast inny, tańszy tablet? Ostatnio rozważam czy na jakiś nie uzbierać…

      • Na pewno masz rację co do tego walenia po oczach. Z tym czytniki mają wyższość nad tabletami. Ja się już co prawda przyzwyczaiłam do czytania na podświetlonym ekranie, ale ilekroć widzę, jak ktoś korzysta z czytnika z matowym ekranem, myślę sobie, że to jednak bardzo sprytne rozwiązanie i niewątpliwie musi być lepsze dla oczu.
        A co do sporu iPad vs. inne tablety. Tak naprawdę nie wiem. Z innymi miałam do czynienia tylko na parę minut, gdy oglądałam je u ich posiadaczy. W iPadzie zdecydowanie bardziej podoba mi się to, że ekran jest szerszy – z tego, co się orientuję inne tablety są bardziej wydłużone i prostokątne. Poza tym jednak nie wiem, czy tablety innych marek są gorsze. Dużo zależy od tego, jakie oprogramowanie preferujesz – Androida czy iOS. Prawda jest jednak taka, że nie znam osoby, która byłaby niezadowolona z zakupu iPada, z kolei słyszałam kilka negatywnych opinii od tych, które zdecydowały się na rozwiązania tabletowe od innych firm, więc może to jest najlepszy miernik jakości? ;)

      • Stało się, właśnie kupiłem Kindle Classic. Kocham książki, a nie na wszystkie mnie stać. W wypożyczalni ciężko coś dostać, więc to idealne dla mnie. A jak zobaczyłem, że można czytać mangę, to już całkiem. Twój wpis mnie do tego skłonił. Dzięki :D

  2. @MMX
    O rany, nie spodziewałam się, że mój post spowoduje taki efekt ;D No ale ciesze się, że mogłam pomóc ^^ Teraz pozostaje życzyć dobrej zabawy z Kindle, bo podejrzewam, że przez parę dni nie odstąpisz go na krok ;)

    • Po prostu możliwość czytania mangi w wygodny sposób (przy kompie bolą oczy i kręgosłup) + łatwiejszy dostęp do niektórych książek fantasy, o które ciężko w moim miasteczku przekonał mnie do zakupy. A to wszystko dzięki Twojemu wpisowi, bo sam nigdy nie wpadłbym na to, że można na tym czytać mangę :D
      Już mam przekonwerterowane kilka rozdziałów. Mam nadzieję, że dostanę Kindle przed sobotą :D

  3. @Lin
    Nie miałam nigdy styczności z systemem iOS, więc nie mogę się wypowiedzieć ;P Raz kupiłam tableta za jakieś 300zł, z biedronki, to był Goclever o ile dobrze pamiętam i… szlak mnie przez niego trafiał. Strasznie wolno chodził, mulił, nie chciał wyświetlać stron. Ale to może wina tego, że tablet był po prostu z niższej półki.
    Co do iPada, w zasadzie skłaniałabym się bardziej ku niemu, ale… jedna rzecz mnie odstrasza – ponoć nie ma tam flasha. A to chyba oznacza, że nie mogłabym sobie wejść na jakieś animezone czy inne anime-odcinki i obejrzeć tam takiego anime z napisami, prawda? :( Niby zawsze można ściągnąć i zrzucić… hmmm… No, jeszcze pomyślę :P Dzięki :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s