Podsumowania. Lato 2013 cz. 2

LoveLab01

Dziś baaaaardzo spóźniona druga część podsumowań letnich… Tak, wiem, że teraz powinnam dawno pisać pierwsze wrażenia i zachwycać się nowymi seriami, a nie dopiero kończyć podsumowanie zeszłego. Miałam mały kryzys… z planowanych częstych postów tutaj, zrobiło się nic i już poważnie myślałam, czy tego bloga nie skasować. A potem pojawiła się myśl: a co mi szkodzi czasem coś napisać? A może potem będzie łatwiej pogodzić to wszystko i ułożyć własne życie tak, by znaleźć chwilkę i na niego?

Dlatego blog egzystuje sobie dalej, w nieco odmienionej formie, a ja powolutku kończę to, co zaczęłam ;)

W dzisiejszym kalejdoskopie swoje pięć minut dostanie Free!, Love Lab oraz Silver Spoon. Zainteresowanych, zapraszam!

free-Anime-characters

Tytuł: Free!
Liczba odcinków: 12
Gatunek: komedia, szkolne, sport, okruchy życia
Data premiery: 4 lipca 2013

Prawdę mówiąc, zabrałam się za ten tytuł, bo byłam na fazie sportowych anime przez Kuroko no Basket. Nie spodziewałam się takiej ilości cukierkowatości i fanserwisu dla dziewcząt…

Przedstawiona nam historia opowiada o czwórce przyjaciół, których pasją jest pływanie. Jeden z nich (Rin) dawno temu wyjechał za granicę, by trenować do olimpiady, ale po latach wraca, właśnie wtedy, kiedy pozostała trójka zamierza reaktywować klub pływacki Iwatobi. On jednak wstępuje w progi innej szkoły i w ten sposób przyjaciele zostają rywalami.

Większość tego typu serii jest nakierowanych na męską część widowni. Są tam słodkie, głupiutkie dziewczynki w krótkich spódniczkach i z cyckami na wierzchu. Tu mamy odwrotny zabieg – widzimy prężące się mięśnie męskich ciał, i to chyba jest jedyna różnica, bo zachowują się oni tak samo słodko i głupiutko, jak dziewczęta. Chyba tylko Rin trzymał formę.

No a jeśli chodzi o fanserwis, to można tylko pogratulować twórcom Free! pływackiej otoczki. Chłopcy rozbierają się tam zupełnie naturalnie, a brak nagiej klaty w odcinku możemy uznać za cud ;)

Ogólnie rzecz biorąc miałam nadzieję na pasjonującą rywalizację sportową, a otrzymałam pseudo-dramat z basenem w tle. Gdyby nie konflikt na linii Haru-Rin, otrzymalibyśmy niezobowiązującą, lekką opowieść, gdzie płeć piękna może nacieszyć oko. A tak wprowadza się zbędną dramę, która nijak nie nadaje głębi całej treści, a tylko powoduje, że przewracamy oczami. Ja przewracałam bardzo często i momentami miałam wielką ochotę nacisnąć krzyżyk u góry ekranu. Oczywiście, jeśli  to zignorować i podejść do całości z przymrużeniem oka, wciąż możemy mieć przyjemność z seansu. Free! jest jednak przeznaczone głównie dla dziewcząt i trzeba mieć to na uwadze.

Ocena: 4,5/10

LoveLab02

Tytuł: Love Lab
Liczba odcinków: 13
Gatunek: komedia, romans, szkolne
Data premiery: 5 lipca 2013

Moja perełka wśród sezonu letniego. Odpaliłam zupełnie przypadkiem, kiedy anime miało już z 8 odcinków i absolutnie tego nie żałuję.

Wita nas dziewczęca Akademia Fujisaki. Szkoła znana jest ze swych dobrze wychowanych uczennic. Pośród nich wyróżnia się Maki, przewodnicząca samorządu szkolnego, panna elegancka, spokojna i chętna pomóc każdemu. Pewnego dnia Kurahashi Riko, podziwiana przez szkolną społeczność za nieco chłopięcy sposób bycia, zastaje ją w dość niecodziennej sytuacji. Bowiem Maki w pokoju samorządu trenowała całowanie się z poduszką. Od tej chwili zaczynają się perypetie tej dwójki, do której wraz z trwaniem anime dołącza więcej dziewcząt. A wszystkie one prowadzą badania nad miłością, gdzie ćwiczą wszelakie jej aspekty, jak na przykład trzymanie się za ręce czy przypadkowe wpadanie na siebie na korytarzu ;)

Love Lab jest naładowane ogromną dawką optymizmu. Po obejrzeniu odcinka niesamowicie poprawia się humor. I mimo, że mamy tu dość oklepane środowisko, seria wybija się ze schematu. W końcu nie często można obejrzeć coś o dziewczętach, które o miłości nie wiedzą nic, i w dość zabawny sposób wyobrażają sobie, jak to wszystko mogłoby wyglądać. A do tego postacie! Nie sposób ich nie polubić ;) Dodatkowo w serię bardzo ładnie i subtelnie zostaje wciągnięty wątek kłamstwa w przyjaźni. Przyznaję, że z napięciem czekałam na moment, w którym Riko powie prawdę, a gdy wcześniej ta omal nie wychodziła na jaw, wstrzymywałam wręcz oddech. Na szczęście, wszystko dobrze się skończyło ;)

Love Lab miało być krótką, lekką w odbiorze komedyjką na poprawę humoru, z miłością i przyjaźnią w tle. I muszę powiedzieć, że seria spełniła swoje zamierzenia. Nie ma wciskania tragicznych przeżyć na siłę, a perypetie przyjaciół przedstawione są w bardzo przystępny sposób. Postacie nie są przesłodzone, a czasem nawet dochodzi do aktów sadyzmu. Tu niezbędna okazuje się Suzu, ze swoją zdolnością do produkowania bitek ;)

I choć szkolna otoczka była wałkowana tysiące razy, tutaj absolutnie nie przeszkadza. Pozostaje mi tylko polecać ;)

Ocena: 9/10

Silver-Spoon-2

Tytuł: Silver Spoon
Liczba odcinków: 11
Gatunek: komedia, szkolne, shounen, okruchy życia
Data premiery: 12 lipca 2013

Anime, na które czekałam odkąd dowiedziałam się, że puszczą je w sezonie letnim. Już samo to, że bazuje na podstawie mangi Hiromu Arakawy (twórczyni FMA, od którego zaczęła się moja przygoda z m&a), było dla mnie dostatecznym bodźcem, by pierwszy odcinek odpalić.

Nasz główny bohater, Yugo Hachiken marzy o życiu z dala od swojej rodziny, więc postanawia wykorzystać okazję i przenosi się do rolniczej szkoły z internatem. Chłopakowi się wydaje, że nieważne co każą mu się uczyć, jego talent do nauki pomoże przezwyciężyć każde problemy, które się przed nim pojawią. Dość szybko okaże się, iż nie mógł się bardziej mylić…

Zacznijmy od tego, że fani FMA oczekujący na wartką akcję, pełną przygód fabułę i blond alchemika, srogo się rozczarują. Silver Spoon kompletnie nie przypomina swojego poprzednika. Nie ma tu nic o ocaleniu świata, nie ma bohatera z super mocą, nie ma nawet jakiegoś wyższego celu, który prowadziłby bohatera.

Hachiken to zwykły chłopak z miasta, którego jedynym talentem jest kucie. Poza tym, nie ma on w sobie nic specjalnego. Nie ma nawet marzenia. Nagle zostaje rzucony w rolniczy światek, co jest powodem do wielu nieporozumień i źródłem świetnego humoru. Bo to właśnie humor sprawia, że nie zaśniemy nad Silver Spoon i nie porzucimy go po pierwszym odcinku. Humor i zdolności Hiromu Arakawy, która nawet z rolnictwa potrafi stworzyć całkiem ciekawe anime. I tak możemy oglądać moralne dylematy bohatera, który dowiaduje się, CO tak naprawdę je, a także nie potrafi pogodzić się z tym, że świnkę, o którą sam dbał, następnie przeznacza się na bekon. Jakże pyszny bekon! A jajka? Skąd biorą się jajka? To tak naprawdę kurze odchody! I jak to jeść?! ;D

Warto zaznaczyć, że anime w większej części jest przegadane. Więcej się mówi niż dzieje, więcej trzeba podjąć trudnych decyzji i pogodzić się z tym, że w przyrodzie występuje pewien cykl. Porównując jednak anime z mangą, stwierdzam, co następuje: manga jest lepsza. Manga ma pewien klimat, którego nie udało się oddać na ekranie. Pomijając już fakt, że oglądanie narodzin cielaka było (tu zgodzę się z Hachikenem) obrzydliwe. W mandze wyglądało to znośniej :(

Silver Spoon jest bardzo realistyczne, a jak wiadomo, prawdziwe życie nie jest łatwe i nie ma tam prostych rozwiązań. Jeśli więc szukamy odmóżdżającej rozrywki, srebrna łyżka nam tego nie zapewni. To jest seans specyficzny. Albo się go polubi, albo nie. Ja polubiłam, chociaż z bólem serca przyznaję, że Silver Spoon specjalnie wybitnym dziełem nie jest, i nie porywa. Ale to prawdopodobnie wynika z tematyki, która choć oryginalna, nie zachwyca.

Ocena: 8/10

I tak oto kończymy przegląd sezonu letniego, co trochę oczyszcza moje sumienie. Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się nowa notka – o sezonie jesiennym tym razem, który obfituje w niesamowitą ilość całkiem ciekawych pozycji.

A teraz się żegnam i lecę grać w wiedźmina, bo miły mój brat pożyczył mi część pierwszą. Mwahahaha~!

Do zobaczenia ;)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s