Naruto 648-649

Naruto 648-649

Ech, ostatnio kompletnie nie mam na nic chęci :( Zaczął się nowy okres w moim życiu, do domu przychodzę zwyczajnie zmęczona i ciężko mi się za cokolwiek wziąć. Będzie mi trudno zwalczyć tego lenia… Ale dziś zebrałam się w sobie i postanowiłam cokolwiek zrobić, a oto tego mały efekt ;)

Co więc słychać u naszego pomarańczowego dresa? Niby przez całe dwa rozdziały coś powinno się wydarzyć, ale tu niespodzianka – nie stało się praktycznie nic.

Chaptery są przegadane. Otrzymujemy znów masę retrospekcji. To jest już męczące. Po raz kolejny widzimy urywki z tragicznej młodości Naruto, które podbudowują i motywują do działania. Wszyscy chcą za nim podążać, razem z nim walczyć, wszyscy są przekonani, że on zmieni świat! Naruto wkrótce utonie w swej zajebistości…

Shikamaru cudownie ozdrowiał, dzięki woli Uzumakiego, który, można by powiedzieć, samą wręcz chęcią by przyjaciel nie umarł, przywrócił go do życia. Orochimaru natomiast uważa, iż Sasuke przewyższy Madarę. Tak, tak, wiem, oni wszyscy są kakkoi i oślepiają swoim blaskiem, będą super-uber-koksami w przyszłości i tak dalej… Otrzymujemy również wspomnienie pierwszego o zgromadzeniu kage. To było nawet śmieszne. Pierwszy to taki sam kretyn jak Naruto, ale o tym wiedzieliśmy wcześniej ;)

Ja naprawdę lubię tą mangę. Ale ostatnio jej poziom trochę spadł. Rozumiem, że trzeba budować napięcie, ale akcja się posuwa w tempie mody na sukces… A gdy po raz enty czytam o dzieciństwie dresa i myślach jego towarzyszy, jaki to on jest pro, to mogę jedynie przewracać oczami i przeskakiwać na następną stronę…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s