Podsumowania. Lato 2013 cz. 1

bloodlad01

Kilka serii z sezonu letniego już się skończyło, a ja dopiero teraz robię notkę z wrażeniami po ich obejrzeniu. Ale lepiej późno niż później, prawda?  Długo zastanawiałam się, czy pisać normalne recenzje czy po prostu krótkie wrażenia, i ostatecznie zdecydowałam się na to drugie ;) Chciałabym zawrzeć wszystkie serie które obejrzałam w jednym poście, ale nie wszystkie się już skończyły, a jednak chciałabym być w miarę na bieżąco. Podzielę to więc na części. W pierwszej zawarłam krótkie opinie na temat Blood Lad i Inu to Hasami wa Tsukaiyou.

blood lad

Tytuł: Blood Lad
Liczba odcinków: 10
Gatunek: komedia, demony, wampiry, supernatural, seinen
Data premiery: 8 lipca 2013

Zacznijmy od tego, że każdy, kto liczył na krwawe anime z dawką komedii, mocno się rozczarował. Blood Lad najlepiej nazwać po prostu komedią, ale do tego miana też trochę mu brakuje… Humoru powalającego nie ma, a początek ogólnie był kiepski. Wlekło mi się jak flaki z olejem gdzieś do 5 odcinka. Dlaczego do 5? Ano dlatego, że wtedy cała historia nabiera jakiejś konkretnej akcji. Pojawia się Braz, sadystyczny braciszek, i właściwie od tej chwili wszystko staje się ciekawsze. Mamy więcej wątków, akcja przyśpiesza, gdzieś w tle toczy się bardzo-pseudo-romans. Głównej bohaterki jest mniej, co znacznie poprawia jakość. Fuyumi istnieje tylko dla fanserwisu, oczywiście pomijając fakt, że robi za katalizator ;)

Najbardziej irytującą sprawą w Blood Lad jest to, że kiedy już zainteresowało, to się skończyło. Dziesięć podarowanych nam odcinków stanowi tylko wstęp do większej całości. Po prostu zostało ucięte w pewnym momencie i pozostaje tylko liczyć, że kiedyś zrobią drugi sezon… albo sięgnąć po mangę, ale tak zdesperowana raczej nie jestem ;)

Mogłabym tej serii polecić tylko pół, ale niestety tak się nie da. Jeśli przebrniecie przez pierwsze cztery odcinki, przy piątym może poczujecie zainteresowanie. Historie poboczne, które tam się pojawiają, są zdecydowanie ciekawsze niż wskrzeszenie Fuyumi. Najbardziej wciągnęły mnie motywy działania Braza. A jaką ma fajną specjalną technikę kontrolowania krwi!

Moja ocena Blood Lad na początku była bardzo kiepska. Ostatecznie poszła w górę, szczególnie za ostatnie odcinki, które wywołały lekki niedosyt ;)

Ocena: 6/10

inu2

Tytuł: Inu to Hasami wa Tsukaiyou
Liczba odcinków: 12
Gatunek: komedia, supernatural
Data premiery: 2 lipca 2013

To jest szajs. Absolutny. Nie mam pojęcia, jakim cudem dobrnęłam do końca. Zaczęłam oglądać ten tytuł przez przypadek. No dobra, nie taki zupełny… Zainteresował mnie temat książek. W anime spotykamy się z licealistą, który czyta książki na potęgę, ginie w obronie swojej ulubionej pisarki, a jego pragnienie czytania sprawia, że odradza się jako pies. Rozumie go tylko Natsuno Kirihime (wyżej wymieniona pisarka) oraz jej edytorka.

Inu to Hasami wa Tsukaiyou do bólu powtarza schematy, które przedstawiło nam w pierwszych odcinkach. Kazuhito (pies) kpi z małych piersi Natsuno. Dziewczyna tnie go za to nożyczkami. Tak apropos, to ona go tnie non stop. Tak samo jak swoją edytorkę, członkinię Zakonu Masochistów, uwielbiającą kiedy ją deptać, poniżać i ogólnie robić krzywdę. Siostra Kazuhito, Madoka, wiecznie przyrządza bratu carry. Piłą łańcuchową. Jej carry jest absolutnie niejadalne, przybiera dziwne kształty (np. wulkanu) i ma kolory świadczące o tym, że lepiej się do tego nie zbliżać. Mamy jeszcze Oosawę Hami, która obwinia się nawet o to, że zabiera komuś powietrze i natychmiast wyskakuje z przeprosinami i chęcią samobójstwa, oraz „shining!” Akizuki Maxi.

Okej. Na początku to było nawet śmieszne. Ale tylko na początku. Potem zrobiło się nudno, a na końcu patrzyłam na wszystko z niesmakiem. Powtarzanie tych samych gagów męczy i tylko odpycha. Nie mówiąc już o tym, że o ile w pierwszych odcinkach anime trzymało się choć minimalnej logiki, później kompletnie gdzieś się ona ulotniła. Coraz więcej absurdalnych technik, broni… I do licha, czemu nikt nie zwraca uwagi na dziewczynę gadającą do psa?! Najpierw przynajmniej do siebie szeptali, potem zupełnie o tym zapomniano.

A kiedy po całej dawce tej głupoty oglądałam idiotyczny ending, zastanawiałam się po cholerę ja odpalałam ten odcinek…

Ocena: 2/10

Powinnam chyba napisać jakieś zakończenie, ale brak mi pomysłu… Mogę jedynie powiedzieć, że w części drugiej kalejdoskopu: Free!, Silver Spoon oraz Love Lab. Zaczęłam jeszcze Brothers Conflict, ale porzuciłam to po 2 odcinku (haha, ciekawe czemu? :P) i chyba tym razem daruje sobie masochizm i zostawię to… W każdym razie, do zobaczenia! ;)

Reklamy

2 thoughts on “Podsumowania. Lato 2013 cz. 1

  1. Jeśli chodzi o Blood Lad, to niestety poległam chyba jakoś po 2 odcinku ;) Było to w jakiś sposób interesujące, ale pojedyncze gagi, które naprawdę bawiły, przeplatały się z mnóstwem sytuacji w zamierzeniu śmiesznych, które jednak wywoływały we mnie raczej zniecierpliwienie. I jak na moje gusta było w tym za dużo fanserwisu – główna bohaterka, która istnieje przede wszystkim po to, by świecić biustem na ekranie, to jednak średni wabik.

    Za Inu to Hasami… nawet się nie zabierałam ;) Po przeczytaniu opisu i obejrzeniu trailera, doszłam do wniosku, że nie ma szans, by powstało z tego coś dobrego – Twoja opinia tylko mnie w tym utwierdza.

    Bardzo jestem ciekawa drugiej części Kalejdoskopu, zwłaszcza, że wszystkie wymienione serie również oglądam.

    • Miałam podobne wrażenia z Blood Lad, ale jak już zaczęłam to oglądałam dalej, i w końcu przestałam patrzeć na pasek z myślą, jak daleko jeszcze do końca ;)

      Drugą część pewnie opublikuje jak skończy się Love Lab, bo chciałam mieć już wszystko w jednej notce. No i przepraszam, że tak późno odpisuje, ale ilość mojego wolnego czasu ostatnio drastycznie zmalała…

      Co do długich komentarzy – absolutnie mi one nie przeszkadzają. Wręcz przeciwnie, miło taki przeczytać ;)

      Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s